Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

7 stycznia 2017

Elfa Pharm, Intensive Hair Therapy, Seria łopianowa do włosów wypadających

Wypadające włosy są już u mnie w zasadzie stanem permanentnym. Szczęśliwie nie jest aż tak drastycznie, żebym widziała prześwity na głowie. Doskonale zdaję sobie również sprawę, że problemu całkowicie nie wyeliminuje. Przyczyną w większości jest antykoncepcja hormonalna, którą stosuję od 5 lat. Wiadomo, że tego rodzaju ingerencja w gospodarkę hormonalną w jakimś stopniu wpływa na stan włosów, skóry czy (jak w moim przypadku) wagi ;) Kosmetyki z serii łopianowej od Elfa Pharm poleciła mi koleżanka. No nie jakoś wybitnie poleciła, po prostu powiedziała, że są mega. A ponieważ mam dni kiedy umysł kompletnie zasnuwa mi gęsta mgła, zakupiłam najpierw olejek łopianowy, a następnie szampon i serum do skóry głowy. W sumie stosowałam ten zestaw przez ok. 1,5 miesiąca. Zacznę od prezentacji poszczególnych produktów, z którymi miałam do czynienia, opinię napiszę na końcu.


Elfa Pharm, Naturalny olejek łopianowy do włosów przeciw wypadaniu z aktywatorem wzrostu


Nie wiem gdzie ja miałam głowę, rozum czy cokolwiek, gdy kupowałam ten olejek. Przede wszystkim skład. Parafina na samym początku, serio? Niestety, moja skóra głowy niezbyt przepada za tym składnikiem, co objawia się przede wszystkim wzmożonym swędzeniem. Kupując olejek, byłam święcie przekonana, że w składzie jest czysty olej, jak w popularnej serii Green Pharmacy, np. olejek łopianowy z papryczką. Pełny skład poniżej:


INCI: Paraffinum Liquidum, Arctium Lappa Root Extract, Trilareth-4 Phosphate, Ethylhexyl Cocoate, Linoleic Acid, Retinyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Beta-Carotene, Thymus Vulgaris Oil, Vetiveria Zizaniodes Root Oil, BHT, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, Butylparaben

Co tutaj mają do rzeczy rozdwajające się końcówki?
Za tą parafiną też wcale nie robi się lepiej, są składniki aktywne, ale również takie perełki jak BHT i inne niezbyt wdzięczne konserwanty. Gwoli ścisłości, przygotowuję też post o moim podejściu do konserwantów, bo tak na nie narzekam, a nie do końca jest jasne o co mi chodzi. W każdym razie BHT, phenoxyethanol i parabeny to stanowczo nie są składniki kosmetyków naturalnych. A w nazwie jak wół stoi, że naturalny. Przeżywam dysonans. Z kwestii praktycznych, olejek znajduje się w plastikowej butelce, widać ile produktu jest w środku, całość zapakowana jest jeszcze w kartonik, pełny mądrych i naukowych treści odnośnie wypadania włosów. Wygląda to ok, powiedziałabym nawet, że niemal jak produkt leczniczy, apteczny. Do zestawu dołączono bardzo praktyczną plastikową pipetkę, którą sobie zostawię do aplikacji innych olejów na skórę głowy (korci mnie Sesa). Olejek ma żółtawą barwę i dość wyrazisty zapach, jakby tymianku? Po umyciu w ogóle go nie czuć. Cena ok. 12 zł/100 ml. Olejek kupiłam jako pierwszy z zestawu i najpierw stosowałam go co mycie, później 2 razy w tygodniu. 


Elfa Pharm, Szampon łopianowy przeciw wypadaniu włosów z aktywatorem wzrostu


Cała seria jest dość podobna, tutaj również mamy plastikową butelkę i kartonik. Zamknięcie typu klik, otwór bardzo wygodny. Sam szampon jest przezroczysty, dość gęsty i całkiem przyjemnie pachnie. I fenomenalnie się pieni. Nic dziwnego, skoro ma taki skład:

INCI: Aqua, Disodium Laureth Sulfosuccinate, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Myreth Sulfate, Disodium Cocoamphodiacetate, Laureth-2, PEG-200 Hydrogenated Glyceryl Palmate, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Arctium Lappa Root Extract, Persea Gratissima Oil, Hydrolyzed Lupine Seed Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Niacinamide, Medicago Sativa Leaf Extract, Polygonum Multiflorum Root Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Ligusticum Chuaxiong Root Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Urtica Dioica Leaf Extract, Propylene Glycol, Glycerin, Rusous Aculeatus Root Extract, Equisetum Arvense Leaf Extract, Panthenol, Thymus Vulgaris Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Polysorbate 20, Polyquaternium-10, Citric Acid, Parfum, Sodium Benzoate, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, DMDM-Hydantoin, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Linalool.


Bez kitu, już dłużej się chyba nie dało. Kilka rodzajów detergentów i substancji pianotwórczych, sporo ekstraktów, substancji nawilżających i olejków. I na koniec znowu kanał. Cena: 10 - 12 zł/200 ml.

Elfa Pharm, Serum łopianowe przeciw wypadaniu włosów z aktywatorem wzrostu


Tutaj mamy produkt typowo "wcierkowy", rzadka konsystencja, bez oleju. Szata graficzna generalnie jak wyżej, tylko, że butelka posiada rozpylacz - psikadło. Większość osób lubi taką formę aplikacji wcierki, osobiście nie przepadam, zawsze mam wrażenie, że rozprowadzam wcierkę nierównomiernie i więcej produktu zostaje na włosach niż na skalpie. Skład:


INCI: Aqua, Urtica Dioica Leaf Extract, Glycerin, Alcohol, Hydrolyzed Lupine Seed Extract, Persea Gratissima Oil, Medicago Sativa Leaf Extract, Polygonum Multifiorum Root Extract, Centella Asiatica Leaf Extract, Ligusticum Chuaxiong Root Extract, Niacinamide, Equisetum Anvense Leaf Extract, Ruscus Aculeatus Root Extract, Propylene Glycol, Trifolium Pratense Flower Extract, Hydrolyzed Soy Protein, Hydrolyzed Keratin, Serenoa Serrulata Fruit Extract, Angelica Archangelica Root Extract, Arctium Lappa Root Extract, Panthenol, Thymus Vulgaris Oil, Rosmarinus Officinalis Leaf Oil, Polysorbate 20, Polysorbate 80, Citric Acid, Sodium Benzoate, Benzoic Acid, Potassium Sorbate, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Limonen

Zwracam uwagę, że to wcierka oparta na alkoholu, dalej trochę ekstraktów i konserwanty. Czegoś nie rozumiem. Po co we wcierce przeciw wypadaniu keratyna hydrolizowana? Zapach lekko ziołowy, nie przeszkadzał. Cena: ok. 13 zł/100 ml.

Moja opinia:

Jeśli chodzi o dostępność całej serii, to widuję ją coraz częściej w drogeriach, powinna być w Hebe, aptekach. Ja to co mam, zakupiłam w Jasminie we Wrocławiu. Seria dostępna jest również w internetowym sklepie producenta i innych drogeriach internetowych. Olejek wcierany sam niestety nie zrobił nic pozytywnego jeśli chodzi o wypadanie włosów, za to powodował swędzenie głowy. Po nałożeniu na noc, rano miałam przykrą niespodziankę w postaci kołtuna w odpływie wanny. Jako tako się sprawdzał nakładany na maksymalnie godzinę. To znaczy nie robił wtedy nic złego ani dobrego. Jak koleżanka podpowiedziała mi, że szampon jest rewelacyjny, to nie wiem czemu po doświadczeniu z olejkiem łopianowym, i tak kupiłam go i serum. Seria posiada również maskę z łopianem, ale szczęśliwie jej nie wzięłam. Szampon bardzo dobrze domywa włosy, doskonale radzi sobie z olejami. Jeśli chodzi o samo "obsługę" tego szamponu, nie mam się do czego przyczepić. Serum z kolei stosowałam zarówno przed myciem i po myciu w niewielkiej ilości. To pierwsza wcierka, która nie przyspieszała mi przetłuszczania. Do tej pory, żadnej innej nie mogłam stosować na umytą skórę głowy, a to ogromny plus. Jeśli chodzi o efekty, to faktycznie przy stosowaniu szamponu i serum, wypadanie nieco się zmniejszyło. Nie pojawiły się nowe włosy ani nie odnotowałam szybszego wzrostu. Niestety, skład powoduje, że więcej nie zakupię niczego z tej serii. Jeśli obecność alkoholu i kilku konserwantów na raz, nie robi Wam różnicy, myślę, że i szampon i serum można wypróbować. Ostrożnie, aby nie przesuszyć skóry głowy, no i w międzyczasie na pewno dobrze jest pamiętać o nawilżaniu. Dla mnie niestety konserwantów jest dużo za dużo, a działanie nie aż tak zachwycające. 

Znacie tę serię? 

2 komentarze:

  1. Miałam szampon i nawet go polubiłam. Olejek faktycznie klapa, ale nawet olejki Green Pharmacy nie maja w sobie olejku łopianowego, tylko ekstrakt dalej w składzie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurde, faktycznie, sprawdziłam właśnie, bo akurat mam ten z czerwoną papryką. I na końcu BHT! Jezusmaria, co za tandeta...

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jeśli spodobało Ci się w moich skromnych progach, zapraszam do częstszych odwiedzin i obserwacji. Na pewno się odwdzięczę :-)