Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

4 grudnia 2016

Niedziela dla włosów #2 olej konopny i keratyna hydrolizowana


Przy okazji dzisiejszej niedzieli dla włosów, wyjątkowo głównych skrzypiec nie odegrała żadna zwariowana maska. Miałam ciężki tydzień, a i dziś od rana musiałam sporo rzeczy załatwić, nie zdążyłam wykoncypować żadnego włosowego wynalazku. Dlatego też postawiłam na pewniaka jakim jest olej konopny i na całkowitą nowość w moich zasobach, czyli hydrolizowaną keratynę od Bingospa. Tak dla kontrastu.


Tradycyjnie najpierw wcierka, tym razem tonik ajurwedyjski do włosów od Orientany. Długość najpierw zwilżyłam obficie aloesową odżywką w sprayu Joanny. Stosuję ją tylko i wyłącznie jako podkład pod oleje, ponieważ ma w składzie isopropyl alcohol, który może srogo wysuszać. Co prawda jest on stosunkowo daleko w składzie, ale lepiej dmuchać na zimne i ograniczyć stosowanie jej solo po myciu. Na tak zwilżone włosy nałożyłam olej konopny, związałam je i tak zostawiłam na 1,5 godzinki. Celem zemulgowania oleju, w ruch poszła aloesowa Mrs. Potters, która jest do tego niezawodna, ale niestety będę musiała ją zmienić, bo nie lubię w składzie kosmetyku Dmdm Hydantoin. Znacie jakiś dobry prosty balsam czy odżywkę do emulgowania oleju? Pomijając Kallosy, bo czasem silikony potrafią nieco przyćmić efekt finalny i dlatego szukam czegoś lżejszego.


Mrs. Potters z olejem konopnym siedziała pod folią i ręcznikiem przez 30 minut. Włosy umyłam raz drożdżowym Fitokosmetikiem. Wcześniej przygotowałam sobie w miseczce mieszankę odżywki arganowej Nacomi i 3 ml keratyny. Tutaj pierwsze zaskoczenie, keratyna śmierdzi i ma brązowy kolor. Nie wiem czemu żyłam w przeświadczeniu, że to przezroczysta ciecz. Nałożyłam to na włosy, odrobinę wczesałam i zostawiłam na 20 minut. Wszystko spłukałam letnią wodą. Miałam nałożyć jeszcze coś emolientowego, ale dałam sobie spokój. Jeśli ma to być pierwsza przygoda z keratyną to idę na całość. 

Efekt: po samym myciu włosy były śliskie, jak zaczęłam nakładać Nacomi z keratyną włosy zaczęły robić się tępe w dotyku i już miałam myśli o przedawkowaniu keratyny. Po wyschnięciu i rozczesaniu dzikiem, kudełki są jednak ultra gładkie. I miękkie. I błyszczą. Po samym oleju konopnym aż takiego efektu nie miałam, dlatego zgaduję, że keratyna dała sobie radę. Żeby nie było zbyt różowo to ucierpiała nieco objętość. Ale dzięki tej gładkości jestem w stanie to przeżyć. Zdjęcia niestety w sztucznym świetle, cały proceder zaczęłam koło 15 i błagam, niech dzień zacznie robić się coraz dłuższy. 




Efekt jest fantastyczny i keratyna zdecydowanie zostanie przetestowana jeszcze na kilka sposobów. Zobaczymy czy w którymś momencie nie przesadzę. 

A właśnie, naczelna blogerka włosowa (w sensie Anwen) zorganizowała akcję wspólnego wcierania. Dotąd tego typu akcje jakoś niespecjalnie mnie kręciły, ale ponieważ właśnie otwierałam nową wcierkę (wspomniany wcześniej tonik ajurwedyjski), zdecydowałam się dołączyć. Można było to zrobić do 1 grudnia, więc niestety nikogo do wspólnego wcierania nie zaproszę. Gwoli blogerskiej ścisłości podaję co następuje: włosy mają obecnie długość 37 cm. Jestem niemal pewna, że dobrze je zmierzyłam, myślę jednak, że bardziej miarodajnym wyznacznikiem będzie mój odrost, którego zdjęcia w sztucznym świetle zrobić nie mogę, więc uzupełnię to jak uda mi się tego dokonać. 


Poniżej wrzucam fotkę włosów z tyłu, niestety również w świetle sztucznym. Zdjęcie robione 1 grudnia, zaznaczam, że to nie jest zdjęcie z dzisiaj!


Włosy rosną mi średnio szybko, jakiś 1 cm na miesiąc. Zobaczymy więc czy tonik jakkolwiek wpłynie na porost. Kupiłam go z myślą o zahamowaniu wypadania, ale kto wie? Może i na porost coś pomoże? W każdym razie chciałam wreszcie wypróbować wcierkę bez alkoholu, więc nadarzyła się ku temu świetna okazja. Poza tym nie będzie mnie kusiło, żeby w międzyczasie stosować coś innego. 

Lubicie tego typu wspólne akcje? 

7 komentarzy:

  1. Bardzo lubię hydrolizowaną keratynę :) A włosy masz przecudne!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usłyszeć, tudzież przeczytać, taki komplement od Ciebie, to dla mnie zaszczyt :D oj, uradowało się serducho!

      Usuń
  2. piękny blask kudełków kochana:) i kolor mi się podoba:) obserwuję;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten tonik do włosów wygląda ciekawie, chyba się na niego skuszę :) Obserwuje <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam, co prawda używam go dopiero tydzień, ale mam wrażenie, że mniej włosów wypada podczas mycia i w ciągu dnia :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jeśli spodobało Ci się w moich skromnych progach, zapraszam do częstszych odwiedzin i obserwacji. Na pewno się odwdzięczę :-)