Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

29 listopada 2013

Szczypta Indii na twarzy. Maseczka z kurkumy

Domowe maseczki na twarz bardzo szybko stały się moim pielęgnacyjnym hitem, zaraz obok glinek. Mieszałam już jajka, miód, drożdże, ogórka, banana, sodę oczyszczoną… I wcale nie zamierzam kończyć tej zabawy. Fakt, trzeba w to włożyć nieco więcej pracy, ale efekty i satysfakcja wynagradzają wszelkie trudy.


Kurkuma to przyprawa o słonecznym kolorze, która przywędrowała do nas z Indii. Jest głównym składnikiem popularnego curry. W życiu do głowy by mi nie przyszło, aby kłaść ten żółty proszek na twarz. Co mnie przekonało? Kurkuma ma działanie antybakteryjne i przeciwzapalne, zawiera w sobie antyoksydanty, dzięki czemu niweluje wolne rodniki panoszące się po naszych organizmach. Najpierw sprawę zwęszyły oczywiście Hinduski i podobno od dawien dawna kurkuma stosowana jest w medycynie ajurwedyjskiej. Co więcej, kurkuma przyspiesza gojenie się wyprysków i innych ranek oraz rozjaśnia przebarwienia i ujednolica kolor skóry. Co prawda nie tak od razu, ale o tym za chwilę.


Aby przygotować swoją maseczkę użyłam małej łyżeczki kurkumy, którą zmieszałam z łyżeczką skrobii ziemniaczanej. Wiem, że można też użyć zwykłej mąki pszennej, ale mnie się wydaje, że jest trochę za ciężka i wolę coś delikatniejszego. Co prawda nie wiem nic na temat komadogennych właściwości różnych rodzajów mąki, ale lepiej dmuchać na zimne :-D Wlałam do tego odrobinę jogurtu naturalnego, bo podobno musi być kwas mlekowy do kurkumy. Jaki to ma związek też nie wiem, a bardzo chętnie bym się dowiedziała. Należy to wszystko dokładnie wymieszać do konsystencji pasty. I na tym tak naprawdę można zakończyć tworzenie maseczki.


Ale tak by było przecież nudno, dlatego ja dodaję ulubione oleje, w tym przypadku akurat zimnotłoczony słonecznikowy. Oczywiście, może to być każdy olej, który służy Waszej cerze. Przez olej maseczka nabiera lekko grudkowej konsystencji i trochę trudniej ją nałożyć, więc trzeba to robić szybko i sprawnie. Innym pomysłem jest dodanie do maseczki miodu, ale moja buzia akurat za miodem nie przepada.

Maseczkę nakładam na dobrze oczyszczoną peelingiem twarz i pozostawiam na 15-20 minut. Po tym czasie zmywam ją. I tu jest trochę problem, bo kurkuma brudzi wszystko – twarz, włosy, ubrania, umywalkę. Przede wszystkim, jeśli się skusicie na taką maseczkę, to polecam zrobić ją przed myciem włosów. Po drugie, jeśli robicie maseczkę rano, to polecam do zmycia jej, użyć jakiegoś delikatnego myjadła (w moim przypadku BDFM), niestety sama woda to może być za mało, ponieważ zostaje wtedy lekko żółta warstewka. Czytałam, że u niektórych dziewczyn, które nakładają maseczkę wieczorem i spłukują ją tylko wodą, to do rana ta warstewka znika. Podejrzewam, że wyciera się w poduszkę przez noc, więc rozwiązanie też średnie. Po trzecie, po umyciu buzi, warto użyć papierowego ręcznika. Wtedy ewentualne resztki kurkumy nie pozostawią brzydkich, żółto – musztardowych smug na zwykłym ręczniku. Po wszystkim można nałożyć lekki krem i voila!


Efekty są powalające. Naprawdę! Cera jest jasna, promienna, gładka, u mnie znika ziemisty, poszarzały koloryt. Wszelkie zaczerwienia są zmniejszone, jak nie uda mi się zapanować nad jakimś wypryskiem i go rozdrapię, to wydaje mi się, że rana goi się szybciej. Do tego dochodzi zmniejszenie wydzielania sebum, odważę się nawet powiedzieć, że przez cały dzień nie muszę używać matujących bibułek. Chciałabym umieć pokazać Wam to na zdjęciach, ale mój aparat zawsze robi niewyraźne zdjęcia, a co dopiero gdy miałby pokazać różnicę między cerą szarą a promienną. Blasku to ja w ten sposób też nie uchwycę.

Stosując maseczkę z kurkumy systematycznie można spodziewać się zniwelowania przebarwień, redukcji trądziku i drobnych zmarszczek. Staram się robić tę maseczkę chociaż raz na tydzień (tak jak glinkę), motywuję się aby przeprowadzić nią porządną, miesięczną kurację, ale na razie brak mi czasu aby co drugi dzień poświęcić temu uwagę. Bardzo, bardzo mocno Wam polecam tę maseczkę, będziecie zaskoczone efektami. Wszelkie trudy zostają wynagrodzone, a wcale nie trzeba się tak mocno nacierpieć 

Zachęciłam Was do wypróbowania? Podzielcie się koniecznie wrażeniami!


Miłego dnia!

16 komentarzy:

  1. Ooo, fajna domowa maseczka :) A czy kurkuma może uczulić ? Bo moja skóra nie lubi cynamonu.. jak zareagowałaby na tę przyprawę.. Jak myślisz ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. własnie też się nad tym zastanawiam! moja cera zaczyna ostatnio trochę wybrzydzać a nie chciałabym zrobić sobie krzywdy ;p

      Usuń
    2. Wiecie co, zanim wypróbowałam tę maseczkę, to przeczytałam jakieś milion opinii, bo też miałam jednak pewne obawy. Na te milion opinii znalazłam tylko jedną, gdzie dziewczyna napisała, że kurkuma ją uczula. Wydaje mi się, że cynamon jest o wiele silniejszy, poza tym zawiera w sobie alergeny, a z tego co czytam w kurkumie są tylko salicylany (znajdują się w kozieradce, gałce muszkatołowej, papryce, musztardzie, kminku, sezamie, wielu innych produktach i oczywiście w lekach, np. w aspirynie). Mogą one wywołać reakcję alergiczną niestety, także jak macie obawy to chyba najlepiej zrobić próbkę na zgięciu łokciowym albo za uchem i obserwować co się będzie działo przez 24 godziny :) Myślę, że warto sprawdzić wcześniej niż miałoby się zadziać jakieś niepożądane rzeczy :)

      Usuń
  2. Ja robie taka maseczke woda+kurkuma lub wybrany peeling/zel do twarzy+kurkuma i tez sie sprawdza jak powyzej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie myślałam, że trochę to przekombinowałam :D najważniejsze aby działało :)

      Usuń
  3. ja próbowałam punktowej pasty z kurkumy, ale ile było zabawy ze zmywaniem. I pół łazienki ubrudziłam, choć całej pasty było może pół łyżeczki :p
    Ale chętnie wypróbuję maseczkę na całą twarz jeszcze raz, skoro naprawdę działa, może po prostu zrobię to podczas kąpieli i wtedy ewentualne rozpryski pomarańczowej mazi zostaną w wannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, urok kurkumy :) Ale u mnie z buzi i z rąk wszystko ładnie schodzi, jak użyję mydła albo żelu. Aha, tylko uwaga na paznokcie! Mogą się zabarwić, jakby coś to można założyć rękawiczki do nakładania i zmywania :)

      Usuń
  4. Miałam krótką przygodę z maseczką z kurkumy, ale szybko się skończyła właśnie przez problemy ze zmywaniem. Mam zamiar wrócić kiedyś do jej regularnego stosowania ale odechciewa mi się na samą myśl o żółtej twarzy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co się zrażać, wystarczy trochę żelu do mycia twarzy, a jak zrobisz na wieczór to do rana nie powinno być śladu :) ale podziwiam dziewczyny, które zmywają ją samą wodą. Działanie jest tak świetne, a skoro nawet mnie takiemu leniwcowi chce się ją robić (choć wolałabym częściej), to musi coś w tym być :D

      Usuń
    2. Oj rano jest ślad :D zmywałam ją wodą wieczorem i celowo zostawiałam te żółte resztki na twarzy na noc. Rano miałam całą twarz tak samo żółtą jak wieczorem. Niby zmywało się to wszystko żelem, ale wydaje mi się, że jakaś lekka żółta poświata dalej była. Kiedyś na pewno się poświęcę w imię nauki ;)

      Usuń
  5. Wypróbuję na pewno. Mam produkty w zasięgu ręki, wolny dzień i skórę, która tego potrzebuje;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki żebyś była zadowolona :)

      Usuń
  6. Ja wypróbowałam tą maseczkę w wersji malutka łyżeczka kurkumy + jogurt naturalny + kilka/kilkanaście kropelek oleju migdałowego + kilka kropel cytryny - jak myślisz czy takie połączenie składników ma szansę się sprawdzić? :)

    OdpowiedzUsuń
  7. kurkuma przede wszystkim leczy, odkaża. zrezygnowałabym z olejów i olejków, gdyż zatykają pory, a w dłuższej perspektywie powoduja powstawanie kaszaków, ew. odrobinkę arganowego.
    swietna sprawa na maseczki!

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja również stosuję maseczkę z kurkumy codziennie lub co dwa dni już od ponad 2 tygodni i jestem w niej po prostu ZAKOCHANA. :) Blizny potrądzikowe prawie zniknęły, krostki szybko się goją, moja cera wytwarza o jakieś 80% mniej sebum niż przedtem a moja skóra jest tak aksamitna i nawilżona,że nadal jestem pełna podziwu..Jeśli dalej wraz z jej stosowaniem będzie tylko lepiej, mogę ją nakładać na twarz do końca życia :D

    OdpowiedzUsuń
  9. o to mnie przekonalals...bo cynamonowa powoduje u mnie zaczerwienienie i zatkana umywalke :P

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jeśli spodobało Ci się w moich skromnych progach, zapraszam do częstszych odwiedzin i obserwacji. Na pewno się odwdzięczę :-)