Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

6 października 2013

Ziaja, Maska oczyszczająca z glinką szarą.

Moja tłusta cera uwielbia być dokarmiana maseczkami. Naprawdę, poprawę na lepsze obserwuję jak stosuję maski co 1-2 dni. Szkoda tylko, że niekiedy brakuje mi czasu i warunków na babranie się, a czasem zwyczajnie o tym zapominam. Oczywiście, nie każda maska mi służy. Musimy pamiętać aby dobrać składniki do swojego typu cery. Ze mną najlepiej dogadują się produkty domowe i glinki, szczególnie zielona w postaci proszku. Przypadkowo w Rossmannie zauważyłam gotowe maseczki Ziaji w nieziemsko przystępnej cenie i wiedziałam, że muszę spróbować.



Cena: 1,59zł/7ml
Dostępność: drogerie
Skład: Aqua, Canola Oil, Cetearyl Ethylhexanoate, Kaolin, Octyldodecanol(emolient), Glyceryl Stearate, PEG-100 Stearate, Cetyl Alcohol, Glycerin, Hydrogenated Coco-Glycerides, Polyacrylamide, C13-14 Isoparaffin, Laureth-7, Dimethicone, Titanium Dioxide, Saccharomyces/Zinc Ferment, Allantoin, Panthenol, Xanthan Gum, Propylene Glycol, Diazolidinyl Urea, Methylparaben, Propylparaben, Parfum, Buthylphenyl Methylpropional, Sodium Hydroxide.

Maska oczyszczająca z glinką szarą przeznaczona jest dla skóry mieszanej, tłustej i trądzikowej. Producent sugeruje aby 2-3 razy w tygodniu nakładać grubą warstwę maski na twarz i szyję, pozostawić na 10-15 minut i zmyć letnią wodą. Ja nakładam ją tylko na twarz, dzięki czemu jedna saszetka wystarcza mi na 3 użycia – jest szalenie wydajna. Sama maseczka jest szarego koloru i ma gładką, kremową konsystencję i przyjemnie pachnie. W użytkowaniu maska jest dość wygodna, dobrze się ją nakłada. A jeśli ktoś twierdzi, że ma problemy ze zmyciem tej maski z twarzy, to chyba nigdy nie robił sobie maseczki z miodu i kurkumy, tutaj nie ma większego problemu w tej kwestii. Na twarzy po zaschnięciu, nie powstaje charakterystyczna dla glinek skorupy i nie ma uczucia ściągnięcia skóry. Skład szału niestety nie robi, są konserwanty, silikon, jest sporo składników, które mogą zapychać, więc do paru rzeczy można się przyczepić, co powoduje, że naturalna, proszkowana glinka wygrywa. Mnie jeszcze krzywda się nie stała, chociaż ciągle gryzę się z tym czy to zdrowo nakładać parabeny na twarz. Poza tym dość znacznym minusem, ziajowa maska jest tania i łatwo dostępna, więc dorywczo mi wystarcza.



A jak działa? No nawet fajnie działa ;-) cera jest rozjaśniona, wypryski uspokojone, pory odrobinę mniej widoczne. Niestety, określenie „oczyszczająca” jest tu trochę na wyrost, bo zaskórniki jak były, tak są i pierwsza z brzegu maska ich nie oczyści (nie zaobserwowałam wysypu, więc mnie nie zapycha). Jednak najciekawsze jest to, że moja wiecznie błyszcząca się twarz, jest na dobre kilka godzin zmatowiona! Co prawda, używam po niej kremu matującego z Barwy, ale sam krem takiego matu nie daje. Tylko uważajcie, takie połączenie może mocno wysuszyć, moja skóra jest ekstremalnie tłusta i takie połączenie nic złego mi nie robi. A tutaj rezultat jest naprawdę długotrwały i pokusiłabym się o stwierdzenie, że regularnie stosowana może być pomocna w walce ze zwiększonym wydzielaniem sebum. I to bardzo mi się podoba, co razem z ceną, dostępnością i wydajnością powoduje, że niekiedy na pewno jeszcze po nią sięgnę, choć nadal pozostanę zwolenniczką naturalnej glinki, bez dodatku konserwantów. 

Moja ocena 4-/5



Maseczkowanie i dopieszczanie włosów już było, a tak wyglądają moje plany na niedzielne popołudnie:


Miłego dnia! :-)

6 komentarzy:

  1. zgadzam się, z tym, że nie jest ona oczyszczająca, bo wszystkie zaskórniki jak były tak są nadal, ale jakby podsuszone. ja właśnie w przyszłym tygodniu pierwszy raz będę używać glinki czarnej, mam nadzieję, że się sprawdzi. A jakiej Ty używasz? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie widziałam w Twoim poście tę glinkę, czekam na recenzję, bo jestem jej bardzo ciekawa :) ja tylko używam zielonej i czerwonej, ale bardzo chciałabym spróbować innych, np. tej czarnej, błękitnej i glinek ze sklepu Calaya. Trzymam kciuki aby czarna glinka się u Ciebie sprawdziła :)

      Usuń
  2. Hi there! I'd like to invite you to my blog about cooking, baking, fashion, my daily diary, beauty and lots of next things...especially Greek insights :) Andie xoxox

    www.andie-chambers.blogspot.cz

    OdpowiedzUsuń
  3. kallos jest najlepszy do zmywania oleju rycynowego:) ale dobre są też inne bez silikonów. teraz np kupiłam sobie do tego celu isanę , bo jest w promocji w rossmanie. jak nie jest w promocji to nie kupuję, bo kallos taniej wychodzi. pozdrowienia:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ooo moja ulubiona maseczka lubię ją robić i straszyc wszystkich do okoła ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ta Ziajka, to jest jeszcze nic, u mnie wszyscy najbardziej się mnie boją gdy nakładam glinki albo maseczkę z kurkumy, to dopiero jest szał :D

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jeśli spodobało Ci się w moich skromnych progach, zapraszam do częstszych odwiedzin i obserwacji. Na pewno się odwdzięczę :-)