Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

2 października 2013

Zakupy września

Witajcie :)

Lubię czytać na Waszych blogach posty o zakupach i wykończonych kosmetykach, tzw. denkach. Ponieważ w mojej łazience mijają wieki zanim jakiś kosmetyk zobaczy dno, pewnie takiego porządnego postu nigdy u mnie nie zobaczycie. Chyba, że będą to denka z ostatniego pół roku... Za to w każdym miesiącu trochę rzeczy kupuję, niestety w dużej mierze są to głupoty. I właśnie dlatego stwierdziłam, że takie posty będę zamieszczać. Żebym mogła na własne oczy zobaczyć i uświadomić sobie na co marnotrawię kasę, zamiast kupić coś pożytecznego :-D 


Ziaja, Maseczka oczyszczająca z glinką szarą - używałam już kilkakrotnie i jak na gotową maseczkę jest całkiem przyjemna. Cena - 1,59zł.
Dax Perfecta, Peeling - kiedyś czytałam o ich peelingach i jak zobaczyłam promocję w Biedronce, to złapałam kilka sztuk. Mam jeszcze gruboziarnisty i jeden enzymatyczny, ale już pootwierane i nie załapały się na zdjęcie. Cena - 1,50zł.
Argiletz, Maseczka z glinki czerwonej i z glinki zielonej - wrzucone do koszyka przy okazji zamówienia na doz.pl, używam ich od bardzo dawna i póki co, są moimi faworytami. Cena - 2,79zł.


Gliceryna - będę dodawać do masek do włosów. Cena - 1,99zł.
Anna, Nafta kosmetyczna z witaminą A+E - również jako dodatek do masek. Obawiałam się problemów ze zmywaniem, ale po kilku użyciach okazało się, że problemów nie ma i jestem zadowolona. Cena - 6,55zł.
Balea, Odżywka z mango i aloesem - mama mojego T. nie mogła jej złapać w DM-ie, więc jak zobaczyłam ją na stoisku z chemią kosmetyczną w Pasażu Zielińskiego we Wrocławiu, to nie zastanawiałam się długo. Cena - 5,50zł.
Gliss Kur, Ekspresowa odżywka regeneracyjna - nigdy nie miałam nic z Gliss Kura i pozazdrościłam yourpleasure jej maski :-D A że u mnie masek pod dostatkiem zdecydowałam się na mgiełkę. Fajna jest ;) Cena - 11zł.



Lirene, Stop cellulit, Antycellulitowe serum ujędrniające - nawet pasuje mi ta seria Lirene, chociaż zazwyczaj używam Perfecty lub Eveline. Samo serum nie robi nic szczególnego, ale lubię ten cytrusowy zapach. Dodatkowo dorwałam je na wyprzedaży w Biedronce. Cena - 9,99zł.
For Your Beauty, Drewniana szczotka do masażu - najlepiej zainwestowane 11zł tego miesiąca, jestem zachwycona ;-) 
Wellness & Beauty, Żel pod prysznic kakao i jojoba - nie był mi zupełnie potrzebny, ale tak stał na promocji w Rossie i krzyczał w trzech językach żebym go kupiła. No to kupiłam. Cena - 3,50zł (chyba).



Maybelline, Volum' Express, Maskara i kredka do oczu - kolorówkę kupuję rzadko, bo mam tego całą walizę i decyduję się na coś, jak mam braki albo już naprawdę bardzo nie mogę się powstrzymać. Tutaj mamy przykład tego drugiego, czyli znowu wyprzedaż w Biedronce. Za ten komplet zapłaciłam 14,99zł.
Isana, Krem do rąk z kwiatem pomarańczy - wszyscy wychwalają, więc wzięłam, pomimo, że mam cztery inne kremy. Cena - ok. 4zł (?).
Flos Lek, Żel do powiek i pod oczy ze świetlikiem lekarskim - kolejne opakowanie, jestem z niego zadowolona i na pewno za czas jakiś napisze recenzję. Cena - 7,10zł.
Eveline, Just epil, Krem do depilacji pach, rąk i okolic bikini - najlepszy jaki używałam, zdradziłam go jednorazowo z kremem Joanny Sensual i z podkulonym ogonem wróciłam do Eveline. Cena - 8,50zł.


Z niekosmetycznych, acz znanych rzeczy, zakupiłam dwa woski Yankee Candle: Mandarin cranberry i Pink sands. Skusiłam się na nie przy okazji poszukiwań prezentu urodzinowego dla koleżanki w Mydlarnii Wrocławskiej. Już rozumiem ich fenomen. Zapach jest intensywniejszy niż świeczki a delikatniejszy niż olejki eteryczne. Uprzyjemniają nam chłodne wieczory, a wybrane przeze mnie nuty zapachowe, idealnie wpisują się w mój gust, a myślę, że i Wam by się spodobały. Polecam!

Jakie z powyższego możemy wyciągnąć wnioski? Ano takie, że jak nie przestanę kupować pierdół, to nigdy nie odłożę na zakupy w Helfy i innych sklepach z naturalnymi produktami :-D W październiku myślę, że będzie tego mniej, bo czeka mnie wizyta u dentystki i znowu będę 150zł w plecy, poza tym muszę opłacić uczelnię. Ale odwiedzę w końcu Helfy albo kupię coś z rosyjskiej półki. Albo zamówię jakieś półprodukty. Albo... Ech, idę puścić lotka :-)

Kupiłyście coś ciekawego we wrześniu? Robicie przemyślane zakupy czy tak jak ja lecicie do drogerii na spontanie? :-D

Buziaki

12 komentarzy:

  1. niczego nowego nie kupiłam we wrześniu, ale planuję teraz zaopatrzyć się w kilka nowości, których jeszcze nie miałam okazji testować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam cały czas sporo nowości na celowniku ;)

      Usuń
  2. też chcę YC! dlaczego u mnie nie można dostać ich stacjonarnie.. ehh ;)
    + z przyjemnością obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie szkoda, że dostępność tych wosków nie jest wzorowa. Chociaż jakby zrobić większe zamówienie w którymś ze sklepów internetowych, to pewnie wyjdzie na to samo, bo stacjonarne sklepy narzucają kosmiczną marżę. A gdybyś np. zamówiła wspólnie z jakąś koleżanką, to już w ogóle po taniości by wyszło :)

      Usuń
  3. PS: zaprosiłam Cię do akcji maseczkowej, będzie mi bardzo miło, jeśli się przyłączysz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiem czy komentarz się dodał
    zaprosiłam Cię do maseczkowej akcji, będzie mi bardzo miło jeśli się przyłączysz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Planuję kupić Yankee Candle i sama doświadczyć czy to rzeczywiście takie wow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli gustujesz w zapachowych świeczkach, to myślę, że będziesz zadowolona. Zapach z wosku jest bardziej wyrazisty i dłużej utrzymuje się w pokoju. Ja jestem zadowolona, ale z drugiej strony mój chłopak już nie czuje różnicy, ale wiadomo - facet - on zauważy dopiero jak mu jakieś kadzidło podstawię pod nos ;) moim zdaniem, wśród tych wosków każdy znajdzie coś dla siebie :)

      Usuń
  6. Całkiem spore zakupy :) A maseczki w sam raz na październikowy tag Maliny, widziałam że bierzesz udział :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie zbyt spore! Muszę się opanować w końcu :D maseczki to szczęśliwy zbieg okoliczności, nawet recenzję Ziajkowej już mam napisaną i teraz wreszcie będzie okazja żeby ją dodać ;)

      Usuń
  7. maseczki z Ziaji to dla mnie cudo za grosze. Używam ich od kilku lat i jestem bardzo zadowolona z ich działania :))

    OdpowiedzUsuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jeśli spodobało Ci się w moich skromnych progach, zapraszam do częstszych odwiedzin i obserwacji. Na pewno się odwdzięczę :-)