Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

28 października 2013

O moja skrzypopokrzywo!

Powrócił problem z wypadaniem włosów, myślałam, że mam to już za sobą, ale jesień, stres związany z magisterką i niedobory żelaza, magnezu i potasu dały mi nieźle popalić. Do tego biorę tabletki antykoncepcyjne, a miesiąc temu musiałam przyjąć dwie kuracje antybiotykami. Przyznacie, że naprawdę daję moim włosom w kość. A przepraszam, w cebulkę.

Poza tym, po raz pierwszy pojawił się dziwny ból skóry głowy. Czułam się jakby bolały mnie właśnie cebulki włosów, uczucie podobne do tego, gdy przez cały dzień mam zbyt ciasno spięte włosy, wiecie o co chodzi? Włosów leciało całe mnóstwo, przed myciem, w trakcie, po myciu, jak siedziałam przy kompie i pomiziałam się po włosach. Jednego dnia, te, które poleciały w czasie mycia, ustawiłam w dziesiątkach i policzyłam, wypadło ich wtedy 117! A gdzie się jeszcze uczesać i przeżyć resztę dnia! Uznałam, że coś bardzo jest nie tak, jak być powinno. Przede wszystkim poszłam do lekarza i zrobiłam badania krwi. Problemy z potasem i magnezem mam od dwóch lat, teraz okazało się, że żelaza też mam mało, a co za tym idzie hemoglobiny i czerwonych krwinek. Wiadomo, niedobory pierwiastków zawsze wpływają na organizm. Dostałam lek z żelazem (nie suplement) i mam brać raz dziennie, resztę i tak co jakiś czas uzupełniam. Ze stresem póki co nie zrobię nic. Ale muszę się jakoś wspomóc i od 19.10 wróciłam do picia skrzypu i pokrzywy, które zarzuciłam jakoś w wakacje.
Zdjęcie zamkniętych opakowań, te które używam przesypałam do jakiegoś słoika po bigosie ;-)
Skrzyp polny aktualnie kupuję w aptece doz.pl, za 50g suszonego ziela zapłaciłam 1,85zł. O skrzypie można znaleźć pełno informacji w internecie, więc przytoczę tylko to co uważam za najważniejsze. Mianowicie, skrzyp polny jest źródłem krzemionki, która ma bardzo duży wpływ na włosy i paznokcie, szczególnie kiedy są kruche i osłabione. Na dodatek możemy w skrzypie znaleźć potas. Przy spożywaniu regularnym naparu ze skrzypu, konieczne jest uzupełnianie witaminy B, ponieważ skrzyp wypłukuje ją z organizmu (szczególnie witaminę B1 - tiaminę).

Pokrzywę znają wszyscy i bardzo żałuję, że nie mam możliwości pójść sobie wiosną na polanę czy w inny rów, i pozrywać sobie sama tego chwastu. Dlatego, również kupuję na doz.pl liść pokrzywy, 50g w cenie 1,90zł. Roślinka ta ma w sobie całe mnóstwo korzystnych dla nas dobrociwitamin (C, A, B, K), minerałów (żelazo, siarka, wapń, potas, jod i inne), fitosteroli, flawanoidów i innych związków. Niestety, samo żelazo jest kiepsko przyswajalne z roślin zielonych, dlatego nie mogę swoich niedoborów leczyć tylko pokrzywą. Wiadomo, że pokrzywa oddziałuje na włosy, paznokcie i skórę.

Zarówno skrzyp jak i pokrzywa mogą wspomagać detoksykację organizmu oraz wzmacniać odporność. Mają również działanie moczopędne, wspomagając walkę z nawracającymi infekcjami, bakteriami i innymi okropnościami. Podczas kuracji skrzypem i pokrzywą, należy dbać dlatego o spożywanie dużej ilości płynów, aby się nie odwodnić.
To ciemniejsze to pokrzywa, jaśniejsze skrzyp
Zioła można zalać wrzątkiem i parzyć pod przykryciem 15-20 minut. Jednak skrzyp korzystniej jest zagotować, ponieważ wtedy wydziela się więcej krzemionki. Wlewam do garnuszka półtora kubka wody, wsypuję dwie łyżeczki pokrzywy i dwie łyżeczki skrzypu, czekam aż się zagotuje i na małym ogniu trzymam jakieś minimum 10 minut, maks 15. Ja piję codziennie jeden ogromny kuban takiego naparu. Nie ma też co przesadzać, zresztą lekarka mi powiedziała, ze taka ilość będzie działać, a nie narażę się na zwiększone wydalanie potasu i magnezu. Taką kurację będę prowadzić 3 miesiące, ogłaszam to wszem i wobec. Po tym czasie zrobię sobie przerwę.
Gotowy napar w wielkim, empikowym kubku :-D

Ziołowych płukanek nie robię, bo mi się nie chce i wysuszają mi końcówki. Chętnie zakupię korzeń pokrzywy i z niego zrobię sobie wcierkę. Aktualnie wspomagam się inną samorobioną wcierką, ale o tym w kolejnym poście. Na razie walczę z wypadaniem włosów 9 dni i ból skóry głowy ustąpił. Wydaje mi się, że włosy też nie lecą w tak zastraszającej ilości, ale jeszcze ich nie liczyłam. Czy polecam? Oczywiście! Tylko nie pijcie skrzypopokrzywy późnym wieczorem albo przed podróżą ;-)

Jak myślicie, można łączyć kurację pokrzywą i skrzypem z jednoczesnym piciem drożdży i jedzeniem siemienia lnianego? Czy drożdże można w tym przypadku potraktować jako źródło witaminy B? Zastanawiam się czy to nie byłaby już przesada.

Dobrego wieczoru Dziewczyny!

6 komentarzy:

  1. już chciałam napisać, żebyś uważała, bo skrzyp wypłukuje witaminę B, ale chyba ominęłam tą linijkę, bo teraz widzę, że Ty to doskonale wiesz :)
    próbowałam pić pokrzywę, ale smak mnie odrzuca, teraz i pokrzywa i skrzyp sobie leżą a ja nie wiem co z nimi zrobić (myślałam o płukance, ale boję się suszy)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na początku też nie pasował mi smak ziół, ale zamykałam oczy i piłam duszkiem za ojczyznę ;-) teraz już się przyzwyczaiłam i nawet polubiłam. Może jednak spróbuj z płukankami, po pierwszej już na pewno poczujesz czy włosom to pasuje, a jak będzie względnie ok, to tylko pamiętaj o ich nawilżaniu. Jedna szkód dużych nie narobi, a może się okazać, że Twoje włosy to pokochają :)

      Usuń
  2. To świetna kuracja na wypadanie;) Chociaż ja na prawdę cierpię pijąc te ziółka, fuujjj;)) Nigdy nie łączyłam picia skrzypokorzywy z drożdżami, ale skoro tak jak pisałaś, skrzyp wypłukuje z organizmu witaminę B, to może być dobry pomysł z tym..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówi się, że dla urody trzeba cierpieć :D właśnie też tak dedukuję, że zioła z drożdżami by się uzupełniały i nie powinno dojść do żadnego "przedawkowania"... Chyba zaryzykuję, zobaczymy co będzie ;)

      Usuń
    2. dobra kuracja na wypadanie? chyba wypróbuję, po wyrwaniu sobie wczoraj pukla włosów :<

      Usuń
    3. To koniecznie wypróbuj! Warto przekonać się do ziółek :)

      Usuń

Bardzo dziękuję za każdy komentarz! Jeśli spodobało Ci się w moich skromnych progach, zapraszam do częstszych odwiedzin i obserwacji. Na pewno się odwdzięczę :-)